Zanim umrę - Jenny Downham

Życie jest piękne, powinniśmy żyć tak żeby przed śmiercią sobie powiedzieć jestem zadowolony z życia. Niestety czasami śmierć przychodzi za wcześnie. Czasami możemy się na nią przygotować a czasami przychodzi chwila i nas niema. Tak po prostu, jesteśmy, żyjemy, mamy rodzinę, marzenia i plany na przyszłość i nagle koniec, zostawiamy wszystko i znikamy. Dla nie których los jest łaskawy jakby to nie zabrzmiało, dowiadujemy się, że jesteśmy śmiertelnie chorzy ale mamy czas na zamknięcie wszystkich spraw tu na ziemi, na pożegnianie się z bliskimi. Pytanie tylko czy każdy potrafiłby cieszyć się z tych ostatnich tygodni czy miesięcy wiedząc, że niedługo już go tu nie będzie. Ja osobiście chyba nie była bym na tyle silna, załamałabym się i cały czas płakała, wszytsko by już było chyba bez sensu. Ale są ludzie, którzy w pełni korzystali by z tych ostatnich chwil. ,,Zanim umrę'' piękna i wzruszająca książka, której nie da się przeczytać bez paczki chusteczek.

Tessa ma szesnaście lat, jest normalną i szczęśliwą nastolatką. Wychowuje ją ojciec, ma młodszego brata, którego bardzo mocno kocha. Matka Tessy odeszła od rodziny, była nieodpowiedzialnym rodzicem, nie radziła sobie z dziećmi, obowiązkami. Uważała, że tak będzie lepiej dla wszystkich. Ale jak wiadomo każde dziecko potrzebuje obojga rodziców. Mimo tego ojciec dziewczyny bardzo dobrze sobie radził, był matką i ojcem w jednym. Był dość surowy, nie pozwalał na wiele rzeczy dziewczynie, chciał ją za wszelką cenę chronić przed wszystkimi złymi rzeczami, które mogą ja spotkać. Mimo wielu zakazów Tessa bardzo go kochała i potrafiła świetnie się z nim dogadać. Niestety nic nie trwa wiecznie, któregoś dnia Tessa dowiaduje się, że jest śmiertelnie chora. Od lekarza usłyszała wyrok śmierci, który nie pozostawił żadnych złudzeń. Usłyszała, że to rak, który wyniszcza jej organizm z każdą chwilą coraz bardziej. Jak po takiej wiadomości można się zachować? Co myśleć? Poddać się, położyć w łóżku i użalać przez resztkę swojego życia? Czy dopiero wtedy zacząć żyć, spełniać swoje najskrytsze marzenia? Tessa postanowiła korzystać z reszty życia. Mimo, że wiadomość była dla niej wielkim szokiem, zresztą dla kogo by nie była. Na ścianie wypisała 10 rzeczy, które chce jeszcze zrobić w życiu. Na pierwszej pozycji był seks. Chciała sprawdzić jak smakuje zakazany owoc. Zresztą na liście Tessy znajdują się rzeczy, które na ogół są zabronione młodym, ale cóż młodość ma swoje prawa. Tessa pragnie również poznać jeszcze nienarodzone dziecko swojej przyjaciółki Zoey, która miała zamiar usunąć ciąże bała się, ze jest za młoda i sobie nieporadzi z obowiązkami, lecz Tessa przekonała ją, że jest to dar od Boga i nie może pozbyć się dziecka. W realizacji wszystkich życzeń z listy pomagają dziewczynie najbliższe osoby. Jednak rak jest nie do pokonania, z każda chwilą coraz bardziej organizm dziewczyny pustoszeje, nie ma już dużo czasu. Po wizycie u lekarza dowiaduje się, że jej czas powoli się kończy, że nie zdąrzy nawet poznać dziecka Zoey. Po powrocie do domu dziewczyna nie wytrzymuje, zaczyna rzucać wszystkimi rzeczami, rujnować pokój. Cóż chyba każdy miałby taki moment. Jaki to musi być niewyobrażalny ból, bezradność. Tessa ciągle powtarzała każdy musi kiedyś umrzeć. To fakt ale bardzo przykre jest to, że w tak młodym wieku. Rak wygrał, zabił dziewczynę. Teraz wszyscy muszą nauczyć się żyć bez niej, na nowo.

Książka ukazuję jak można poradzić sobie w takiej sytuacji, że nie warto położyć się i płakać całymi dniami, że można jakoś wykorzystać resztkę życia jaka nam została. Tylko czy każdy z nas miałby na tyle siły w sobie?